Malediwy

Jakby ktoś mi powiedział rok temu, że za rok wyląduje na Malediwach, to powiedziałabym mu, że coś z nim nie tak.
Dla mnie Malediwy, były tylko marzeniem, które pewnie nigdy się nie spełni. Zawsze pojawiało się pytanie, skąd wziąć pieniądze na wyjazd? Zawsze w głowie kotłowały się myśl, że przecież nie stać mnie na podróże, za mało zarabiam.
Jednak chęć poznania świata, ludzi, kultury coraz bardziej wypierała te wymówki.
Kropka nad „i” zapadła po krótkiej rozmowie z moją koleżanką, która to każdą wolną chwilę spędza wraz z mężem na podróżowaniu. To ona naprowadziła mnie na ścieżkę, gdzie szukać tanich biletów i gdzie znaleźć dobry nocleg.
Decyzja zapadła. Lecimy na Malediwy. Teraz trzeba tylko zaoszczędzić jakiś grosz na wyprawę życia.
Założyliśmy, że wyprawa ma być niskobudżetowa, czyli po linii najmniejszego oporu. Nie oznaczało to jednak, że będziemy spać na plaży, czy jeść tylko kokosy.
Zaczęłam przeszukiwać neta, w celu uzyskanie informacji o podróżowaniu na własną rękę. Ku mojemu zdziwieniu natrafiłam na blog Dziennik Typelka oraz na Cel w podróży. To dzięki tym Paniom mogłam zacząć planować moją „podróż życia”
Oczywiście, zamiast rozglądać się za tanimi lotami, to w pierwszej kolejności zabukowałam nocleg, a dopiero potem zajęłam się szukaniem lotów (powinno być w odwrotnej kolejności, no ale ja to zawsze coś zmaluje) Teraz już wiem, że przy kolejnej wyprawie, w pierwszej kolejności znajdę lot.
Nadszedł w końcu upragniony dzień 2 marca 2016. O 5:30 wyruszamy do Warszawy. Jedziemy w 4 osoby samochodem. Ledwo co wyjechaliśmy za miasto, a już jakiś „wariat” zahaczył nam o lusterko zewnętrzne, które potem zbieraliśmy z drogi….

IMG_0326

Jechaliśmy spokojnie, od czasu do czasy robiąc sobie przerwy na siusianie i na  posiłek

IMG_0332

IMG_0336

Dalsza jazda przeminęła nam bez problemowo i do Warszawy dojechaliśmy cali i zdrowi.

W Warszawie mieliśmy wynajęty parking na 10 dni wraz z transferem na i z lotniska. Niestety nie mam linka do strony, na której dokonywałam rezerwacji, ale w necie jest tyle stron z rezerwacjami parkingów, że z pewnością nie będziecie mieli większych problemów.

Po odstawieniu auta, pracownik parkingu zawiózł nas na lotnisko.

Na lotnisku, oczywiście dokonaliśmy szybkiego reserge i dalej udaliśmy się nadać nasze bagaże i dalej przeszliśmy na bezcłówkę.

IMG_0346

Po „delikatnych „ zakupach, pozostało nam czekanie na nasz lot. To czekanie minęło nam dość szybko, dzięki METAXA i Soplicy orzechowej :).

IMG_0354

No i lecimy 🙂 Uśmiechnięci i szczęśliwi

IMG_0383

IMG_0364

Najpierw jednym, a potem drugim samolotem :)

Wylądowaliśmy, szczęśliwie w Male. Idziemy odebrać bagaż. Niespodzianka !!!! Nasze bagaże nie doleciały z nami (ale może ten temat zostawię na inny post) Trochę czasu, zajęło nam dokonanie formalności w związku z zaginięciem bagażu, ale miejmy nadzieję, że dostarczą nam go tak jak obiecali, czyli w ciągu 24 godzin. Tak czy inaczej, jesteśmy bez bagażu. Dobrze,że pomyślałam,pakując się, aby w bagaż podręczny zapakować bieliznę, bikini i inne niezbędne rzeczy …. Jeszcze przed kontrolą paszportową kierujemy się do toalety, aby zmienić garderobę na letnią Mamy dużo czasu, ponieważ nasz prom na Maafushi odpływa dopiero o 15. Jak zapewne wiecie, lotnisko na Malediwach, znajduje się na osobnej wyspie, więc po opuszczeniu lotniska należy kierować się na przystań w celu zakupienia biletu na prom, który dowiezie nas do stolicy. Po wyjściu z hali, kierując się w prawo dojdziemy do przystani.Tam też w kasie kupimy bilet. Bilet do Male kosztuje 1$ lub 10 rufii.

 

12834469_960807957308209_1834845653_n

IMG_0402

Już Nam się podoba 🙂 Ten kolor  wooodyyyy ,marzenie

 

 

IMG_0399

 

IMG_0402

 

IMG_8912

 

IMG_8914

 

Dotarliśmy na Male. Teraz musimy dostać się na przeciwną stronę wyspy, bo właśnie  stamtąd odpływa nasz prom na wyspę Maafushi. Decydujemy się, że idziemy pieszo, co zajmuje około godzinki, po drodze zwiedzając stolicę. Już po kilkunastu metrach każdy z nas ma dosyć spaceru w tym chyba najbardziej zaludnionym, hałaśliwym mieście. Pełno tu skuterów i samochodów. Kierowcy nie zważają na ludzi. Łapiemy taxi i jedziemy na przystań. Taxi kosztuje 2 $.( tyle płaciliśmy za całą naszą czwórkę ).

No i dotarliśmy na naszą przystań. Przyznać muszę, że jazda po Male podniosła nam adrenalinę i nikt z nas nie czuł już zmęczenia hehehe.

Zakupiliśmy bilety i rozsiedliśmy się wygodnie w poczekalni obserwując lokalną ludność.

Codziennie, oprócz piątków, kursuje prom o godz. 15.00. Jest też drugi prom o godzinie 10:00, ale kursuje tylko w niedzielę, wtorek i czwartek.

Powrót z Maafushi do Male, odpływa codziennie, oprócz piątków o godzinie 7:30, a drugie połączenie jest o godzinie 12:30 ale tylko w soboty,poniedziałki i środy.

Oczywiście oprócz taniego promu, na wyspie można  wykupić transport na Male ,spead boatem, jednak jest on odpowiednio droższy.Jeżeli już decydujecie się na motorówkę, to dobrze jest płynąć większą grupą, wtedy koszt dzielony jest na ilość osób. My tak płynęliśmy i na osobę wyszło po 10 $.

IMG_8918

Trochę nam się nudziło, więc postanowiłam pochodzić i popytać ile będzie kosztować speedboat na Maafushi. Niestety nie znalazłam żadnej, ale kilka chwil później podszedł do nas tubylec, proponując nam szybką łódź na Maafushi za 20$ za osobę. Oczywiście,skorzystaliśmy, bo czekanie jeszcze 4 godziny w upalnym Male troszkę nas przerażało, a tym samym stwierdziliśmy, że będziemy szybciej w hotelu i będziemy mogli jeszcze tego samego dnia popływać i się relaksować.

 

 

 

No to płyniemy.

IMG_0406

Zostawiamy za sobą stolicę Malediwów…

IMG_0410-001

 

IMG_8922

 

IMG_0408

 

Co chwilę mijamy wysepki z resortami i domkami na balach.

IMG_0415

 

IMG_0418

 

IMG_0412

 

 

Widoki nieziemskie. Oj buźki nam się śmieją, oj śmieją hhihihi. Wybór naszego hotelu/guest house padł na wyspę Maafuschi. Bardzo dużo czytałam odnośnie do wyboru wyspy i powiem szczerze, że zdania są podzielone. Jedni uważają wyspę Maafuschi za zbiorowisko ludzi, za dużo zabudowań itd. My celowo wybraliśmy tę wyspę jako naszą bazę wypadową, bo w planach mieliśmy zwiedzenie resortów, a te, które nas interesowały,były położone właśnie nie daleko Maafusch. Nocleg wraz ze śniadaniami zarezerwowaliśmy w Guest House Venturo Maldives. Po zacumowaniu do brzegu czekało na nas auto, (jedno z 3 na wyspie) i zawiozło nas do hotelu (50 metrów). Na dzień dobry, pracownicy częstują nas sokiem ze świeżo wyciśniętych owoców. Mocno schłodzony. Pycha.

Ten Guest House nie jest duży, znajduje się nie w ciągu zabudowań przy głównej ulicy. Jest czysty, nawet dość ładnie wieczorem oświetlony. W środku znajduje się patio z 2 stolikami, wśród pięknej roślinności. Na dole znajduje się recepcja ,kuchnia, jadalnia oraz 7 pokoi. Na górze natomiast znajduje się taras oraz stoliki i to właśnie tam jadaliśmy nasze śniadania. Rozciąga się tam widok na wyspę i ocean.

Nie był to hotelik pierwszej klasy, ale był całkiem przyjemny. Nic nam nie brakowało, a jak już miałyśmy jakiś problem, czy pytanie, to personel służył nam pomocą. I tu chcę zaznaczyć, że personel był bardzo miły i uprzejmy.

Koszt za pokój dwuosobowy ze śniadaniami i podatkami ,zapłaciliśmy 326 $ za 8 dni.

51783257

51781829

51780354

51810272

51788580

51788077

Pokoje były dość duże , wyposażone w klimatyzację,lodówkę,tv,łazienkę. Codziennie sprzątane, oraz wymieniane ręczniki. Wi-Fi dostępne w całym obiekcie, aczkolwiek  działało wolno.

Ale, wracając do naszej podróży. Gdybyśmy czekali na lokalny prom ,to jeszcze bylibyśmy w Male, a na Maafuschi dotarlibyśmy około 17;30. Teraz jest  14:00,a my już jesteśmy zameldowani,wykąpani i idziemy na plaże, przy okazji,zwiedzając wyspę.

Maafushi, nie jest dużą wyspą. Można ją obejść spacerkiem. Wyspa jest położona jest na atolu Kaafu (Południowy Atol Male). To najbardziej popularna wyspa wśród turystów i jedna z większych na Malediwach. Wyspa ma 1 km długości i 200 metrów szerokości. Jest tu  dużo guesthousów i jeszcze więcej się ich buduje, więc za kilka lat, będzie tu  jak w Mielnie.

IMG_8930

IMG_8928

IMG_0423

IMG_0436

 

IMG_1169

 

IMG_1170-001

 

IMG_1171

 

IMG_1174-001

Na Maafushi znajduje się również bank.Czynny jest w określonych godzinach. Można tam wymienić dolary, jak ktoś posiada gotówkę.Można też skorzystać z bankomatu.

IMG_1173-001

 

 

IMG_0422

IMG_0427

Obiadokolacje organizowaliśmy na własną rękę, aczkolwiek istniała możliwość stołowania się w naszym Guest Housie za odpowiednią opłatą. Koszt kolacji w Venturo Maldives to 6 $ od osoby.

IMG_1217

 

Kolacja podawana była w charakterze bufetu, a serwowano w nim grilowaną rybę, parówki,frytki z różnego rodzaju sosami,chleb itd. Wszystko na ciepło. Oczywiście kawa, herbata i inne napoje (oprócz alkoholu, który na Malediwach jest surowo zabroniony). My jednak tylko 3 razy w trakcie pobytu, stołowaliśmy się u nas, bo uważaliśmy, że należy odwiedzić inne lokalne restauracje, których na Maafuschi nie brakuje.

Jeszcze tego samego dnia wieczorem,udaliśmy się na kolację przy brzegu oceanu, a po kolacji rozkoszowaliśmy się lodami spacerując po wyspie.

IMG_9077

IMG_9075

Mobilna stacja benzynowa 🙂

IMG_0490

 

IMG_9059

IMG_9036

I tak oto, minął nam dzień. Zmęczenie podróżą, jak i różnica czasu, dość szybko dało o sobie znać, więc nawet nie wiemy, kiedy zasneliśmy.

Kolejny dzień spędzamy na Maafuschi. Zaraz po śniadaniu, udajemy się na plaże.

IMG_1271

 

IMG_1282-001

 

IMG_1339-001

 

IMG_1381-001

 

IMG_1389

 

IMG_1262-001

 

IMG_1249-001

 

IMG_1246-001

 

IMG_1245-001

 

IMG_1244

 

 

 

 

Polski akcent na Malediwach 🙂

IMG_1259

 

 

IMG_1271

 

IMG_1390

 

IMG_1392

 

IMG_1397

 

IMG_1399

 

W drodze powrotnej do hotelu,wracaliśmy kolejną inną drogą. Natknęliśmy się na pracowników hoteli, zrywających kokosy.

IMG_1289-001

 

IMG_1290

 

IMG_1294

 

IMG_1298

 

IMG_1301

 

IMG_1305-001

Wieczór  kolację spędzamy oczywiście nad brzegiem oceanu,przy szumiących palmach

IMG_1435

 

IMG_1430

 

IMG_1465

 

IMG_1484-001

 

IMG_1450

 

IMG_1445-001

 

IMG_1441-001IMG_1440-001

 

IMG_1438

 

IMG_1437-001

 

Malediwy, oferują nam,  turkusową wodę, piękne krajobrazy niczym z folderów oraz …upał. Temperatura w marcu wahała się od 33 do 36 stopni, a odczuwalna ok. 45.

IMG_1315

 

 

Jak już pisałam, celowo wybraliśmy wyspę Maafushi. Traktowaliśmy ją jako doskonałą bazę wypadową.

Resorty,które chcieliśmy odwiedzić, znajdowały się niedaleko i dzięki temu nie traciliśmy dużo czasu na przemieszczanie się.

My skorzystaliśmy z wycieczek, które organizował nasz hotel. Byliśmy w dwóch resortach oraz na nocnym połowie ryb. Chcieliśmy jeszcze zahaczyć o Sand Bank, ale poziom oceanu był zbyt wysoki.

IMG_0419

 

IMG_0420

 

IMG_0421

Pierwszy resort, który odwiedziliśmy, to Fihalhohi Resort.

RESORT FIHALHOHI   All incl. czas pobytu od 9-17

-cena 80 $  z transportem

 

IMG_9090

IMG_9117

 

12064393_1160196887357905_2132644437_n

12576090_1151788944865366_1727547853_n

IMG_9132 IMG_9280

12516232_1160197324024528_2096582273_n-001

IMG_9359

IMG_9307

IMG_9320

IMG_9324

12007236_965176090204729_410348059_n-001

IMG_9336 IMG_9383

 12516463_1160196920691235_58818404_n

Następny dzień ,spędziliśmy  na Maafuschi i było równie pięknie

12421828_960805727308432_1384592706_n

Zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy oczywiście na plaże.Tym razem jednak, poszliśmy inną drogą.Natrafiliśmy na „targ rybny”,choć  trudno nazwać to targiem.Na ziemi, pod palmami,rozłożonych było kilka folii, a na nich według wielkości , położone były  tuńczyki. Cena uzależniona była od wielkości. Nam pozwolono sfotografować i przytulić tuńczyka 🙂 Przyznam,że duże były. Obiecałam sobie ,że jak kiedyś powrócę na Malediwy, to zapakuję ze sobą grilla jednorazowego. Mielibyśmy wyśmienitą kolację 🙂

IMG_1222-001

IMG_1223-001

IMG_1224-001

IMG_1225-001

IMG_1227IMG_1232-001

Idąc dalej, spotkaliśmy rybaków łowiących  ryby przy samej  przystani.Zainteresowanie było duże,  bo nie często się zdarza, no u nas w Polsce, raczej wcale, aby ryby łowić na samą żyłkę zwiniętą na ringu 🙂

IMG_1323

IMG_1323-001

IMG_1324

IMG_1325

IMG_1326

IMG_1327

IMG_1330

IMG_1331

IMG_1334-001

IMG_1239-001

IMG_1237-001

IMG_1236

IMG_1235-001

IMG_1234-001

IMG_1238-001

a na takich wodnych krzesełkach lokalni rybacy łowią ryby 🙂

IMG_1500

IMG_1332-001

Idąc dalej natrafiamy na szkołę. Akurat jest przerwa i możemy zobaczyć dzieci :).Uczniowie chodzą w równych mundurkach,a ich uśmiechnięte buźki mówią, że są szczęśliwe .

IMG_1180-001

IMG_1181

IMG_1182-001

IMG_1242-001

IMG_1241

Dalej  dzień spędziliśmy na plaży,a słońce prażyło,prażyło i…prażyło 🙂

12421828_960805727308432_1384592706_n

IMG_8959

…a my tylko dochodziliśmy do wodopoju, czyli małego sklepiku-baru przy plaży, który był całkiem nieźle zaopatrzony.

IMG_1252

IMG_1253

IMG_1254

Adaaran Club  all incl. od godziny 9 do 17

Cena za pobyt wraz z transportem  115  $

IMG_9506

 

12443207_1160197210691206_965570842_n

 

11696557_960807850641553_2022436910_n-001

 

12527867_1160364574007803_1935308678_n-001

 

12476410_965176093538062_24479446_n-001

 

12498916_1160196814024579_1536825095_n

 

12516403_1160196707357923_1565320906_n

 

12674223_1160364437341150_1305677924_n

 

IMG_9389-001

 

12674308_1160364857341108_261925252_n

 

12804485_1160364674007793_1008907197_n

IMG_1166-001

 

IMG_1165

 

IMG_1565

 

12064371_1160364617341132_2094234092_n

IMG_1039

IMG_9407

IMG_9410

IMG_9415

IMG_9431

IMG_9433

IMG_9468IMG_9510IMG_9565

IMG_9571

IMG_9581

Nocne łowienie ryb

Czas od godziny 17 do 21  cena: 20 $ od osoby

 12939225_1175184662525794_299668915_npoprawiony

12921037_1175184785859115_491827169_npop

12910980_1175184705859123_703889572_npop

12939107_1175184715859122_1384729380_npop

12939213_1175184755859118_1624122583_npoprawiony

Zdjęcia słabej jakości….sorry ,ale cieszę się ze w ogóle mam 🙂

Ostatni dzień na Malediwach, spędziliśmy na Maafushi. Ale ten czas szybko leci…. czas pożegnać się z pięknymi widokami, ciepłym oceanem i jeszcze cieplejszym klimatem. Zanim jednak  zaczniemy się pakować, idziemy oczywiście na plaże. W drodze powrotnej, dokonujemy jeszcze zakupów i robimy  kilka zdjęć,  tym razem, aby przybliżyć wam, jak wyglądają malediwskie sklepy i jakie jest w nich zaopatrzenie.

IMG_1170-001

 

IMG_1175-001

 

IMG_1206-001

 

IMG_1207-001

 

IMG_1176-001

 

IMG_1177-001

Nasza piekarnia…

IMG_1178-001

 

IMG_1183-001

 

IMG_1184-001

 

IMG_1185-001

 

IMG_1186-001

 

IMG_1191-001

 

IMG_1193-001

 

IMG_1194-001

 

IMG_1197-001

 

IMG_1198-001777IMG_1199-001

 

IMG_1200-001

 

Niestety, przyszedł czas pożegnana. Śmiejemy się, że  do hotelu nas przywieziono autem,a wywożą na taczkach hhh

IMG_1497-001

 

 

 

 

 

IMG_1504

 

IMG_1505IMG_1506

 

IMG_1509

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak już pisałam, nasza wyprawa była niskobudżetowa. Szliśmy po linii najmniejszego oporu, ale nie znaczy to, że głodowaliśmy, czy na wszystkim oszczędzaliśmy.

Nasze zestawienie wydatków (dla 1 osoby)

Bilet lotniczy +ubezpieczenie dodatkowe w AXA 2160 zł

Guest House za 9 dni ze śniadaniami 650 zł

Dojazd z Leszna do Warszawy i z powrotem 50 zł

Parking strzeżony w Warszawie 20 zł

Prom z lotniska Male do Male -miasto 4 zł-1 $

Taxi z przystani na port promowy

(taryfiarz skasował 2 $ za 4 osoby) 2,0 zł -0,50 $

Prom na Maafuschi (my płyneliśmy speed boatem) 42,0 zł -10 $

Powrót z Maafuschi do Male 80 zł-20 $

Wycieczka do Fihalhohi Resort 340 zł -80 $

Wycieczka do Adaaran Club 485 zł-115 $

Nocny połów ryb 80 zł -20 $

3 x kolacja przy plaży 165 zł -40 $

Napoje +- 40 zł-10 $

Lody 20zł– 5 $

4 x kolacja w hotelu 101 zł – 24 $

Kartki i pamiątki 80 zł-20 $

Wszystkie ceny, które tutaj podałam,są cenami na 1 osobę!!!

Każdy z nas miał przy sobie jeszcze „kilka” dolarów w zapasie. Moja córka np. kupiła sobie koszulkę, ja kupiłam bransoletki, Jolka, bluzeczkę,a Łukasz kilka prezentów dla rodziny.

Reklamy