Kambodza

9.10.2016 Bangkok 3:30,wstajemy, opuszczamy hotel Rikka Inn i taksówką udajemy się na dworzec kolejowy Hua Lampong.

To stąd właśnie odjeżdża pociąg do Aranyaprathet.

img_0760

img_0761

img_0762

 

Wyjazd mamy o godzinie 5:50. Jesteśmy dużo wcześniej na dworcu. Mamy czas aby zakupić bilety -48  THB za osobę ( 5,20 zł)i wypić kawkę. To właśnie tutaj ,na tym dworcu wypiłam najlepszą kawę na świecie.

Prosto z wiadra ….PYCHA !!! Siedzimy sobie na ławeczce obok rodziny Tajskiej, która to bardzo nam się przygląda (co najmniej jakby widzieli gwiazdy Hollywoodu ) Po chwili,Tajka pyta czy może sobie zrobić z Nami zdjęcie ….no czujemy się jak gwiazdy 🙂

 

Ruszamy.Przed nami 5-6 godzin jazdy. Bangkok jest bardzo długi.Teraz widać kontrast między bogactwem i ubóstwem. Pociąg prawie zahacza o slamsy…

img_0456

img_0779

Siedzimy już we wagonie.

img_0768

Mamy oprócz naturalnej klimy w postaci otwartego okna,wiatraki na suficie .Żyć nie umierać 🙂

img_0769

Podróż pociągiem,przebiega bezproblemowo. Jest cudnie. Jest cieplutko, choć słoneczka brak. Po drodze rozciągają się piękne krajobrazy. Kolory pól ryżowych oraz drzew,kwiatów są przecudne.

img_0792

Pociąg zatrzymuje się na każdej stacji,a jest ich 51 .Nie które stacje są naprawdę malownicze 🙂

img_0783

Około godziny 12:30 docieramy do Aranyaprathet. Teraz musimy sie dostać do Poipet. Miejscowość ta oddalona jest o około 6 km.w tym celu wynajmujemy tuk-tuka za 100 THB i już za momencik jedziemy centrum Aranyaprathet w kierunku granicy z Kambodżą.

img_0794

img_0796

img_0798

img_0807

img_0805

Granicę ,przekraczamy pieszo.

img_0813

Mamy już wizy,ponieważ wyrobiliśmy je jeszcze w Polsce. Koszt wizy, to 30 $ .

Przekroczenie granicy idzie dość sprawnie i już po chwili jesteśmy w Królestwie Kambodży.

Poipet, miasteczko graniczne. Wielka budowa.Wszędzie kupy piachu,rozkopane budowy,masa tuk-tuków,straganów. Wielki kurz.

Na bezcłówce można zakupić tanie papierosy oraz alkohol.Daliśmy się skusić,jednak już w samej Kambodzy te same papierosy są jeszcze tańsze .Paczka papierosów kambodżańskich ,to koszt 2 zł a whisky kosztuje 6-8 zł…..

Łapiemy taksówkę i jedziemy do Sie Reap. Odległość 152 km pokonujemy w dwie godziny. Koszt 30$ za taksówkę.

W samym Siem Reap,musimy się przesiąść do tuk-tuka i nim właśnie dostać się do hotelu.

Hotel zarezerwowałam chyba 3 miesiące przed przyjazdem ,oczywiście na  booking.com. Znalazłam całkiem przyzwoity hotelik z basenem na dachu za 27 $ za 3 noce(pokój dwuosobowy)

Po zameldowaniu i odświeżeniu,jedziemy zwiedzić słynną ulicę Pub Street . Niestety Siem Reap przywitał nas ulewą.

Miejmy nadzieję,że jutro z rana nie będzie padać ,bo obieramy kierunek Angkor ….

img_0849

 

 

Angkor Small Circuit i Big Circuit

 

Reklamy